Szkoła cz.I
Posted on Maj 28th, 2010 in Człowiek | Komentarze są wyłączone
Tym niemniej Rysiek i tak zmieniÅ‚ szkołę, chociaż dopiero za sprawÄ… siÅ‚y niejako wyższej. Oto          w maju 1967 paÅ„stwo Riedlowie dostali mieszkanie w Tychach (przy ulicy Filaretów) – trzy pokoje            z kuchniÄ… tudzież wszelkimi wygodami – i mogli pożegnać chorzowskÄ… ciasnotÄ™. A dla juniora znalazÅ‚ siÄ™ dodatkowy powód do radoÅ›ci – rozlegÅ‚y park nieopodal bloku, istna preria… Jednak w nowym mieszkaniu nie byÅ‚o aż tak luźno, żeby można byÅ‚o dokwaterować psa, o którym Rysiek strasznie marzyÅ‚. A wÅ‚aÅ›nie wspomnienie o psie wypeÅ‚nia wiÄ™kszÄ… część jego zarzuconego pamiÄ™tnika. Psie, co ważne, oddanym pod chwilowÄ… opiekÄ™. WabiÅ‚ siÄ™ Bartek, byÅ‚ rocznym cocker spanielem, należaÅ‚ do wicedyrektora jednej z fabryk, którego wówczas woziÅ‚ pan Jan. Ten wicedyrektor na czas dwumiesiÄ™cznego urlopu w BuÅ‚garii zostawiÅ‚ psa Riedlom. Po tygodniu wszyscy w domu mieli niesfornego zwierzaka dosyć, wszyscy prócz RyÅ›ka… Rysiek po prostu oszalaÅ‚. Na pytania kolegów „czyj to pies?”, kiedy z dumÄ… przechadzaÅ‚ siÄ™ z Bartkiem, odpowiadaÅ‚ najpierw z zawahaniem, ale potem już bez – że jego wÅ‚asny. I stopniowo w swoje sÅ‚owa uwierzyÅ‚. Bartek ujÄ…Å‚ go przede wszystkim tym, że byÅ‚, ale też zachowaniem podczas ich wspólnej wizyty na basenie. Rysiek zostawiÅ‚ psa pod opiekÄ… kumpla, sam daÅ‚ szybkiego nura, a gdy znów znalazÅ‚\ siÄ™ na powierzchni, Bartek już pÅ‚ynÄ…Å‚ obok… W tej sytuacji bÅ‚yskawiczne wyrzucenie obu przez ratownika – „kÄ…piel zwierzÄ…t surowo wzbroniona” – nie mogÅ‚o smakować gorzko, nawet jeÅ›li zostaÅ‚o okupione zgubieniem cennej smyczy. Gorycz -dÅ‚awiÄ…ca dzieciÄ™ca gorycz – napÅ‚ynęła dopiero wtedy, gdy pewnego dnia – Rysiek w pamiÄ™tniku nazwaÅ‚ go Dniem Piekielnym – zjawiÅ‚ siÄ™ wÅ‚aÅ›ciciel. Prawdziwy, niestety. Rysiek siedziaÅ‚ w swoim pokoju, schowaÅ‚ twarz w sierÅ›ci Bartka i truchlaÅ‚.