PozÅ‚acany warkocz” byÅ‚ odgrywany w 1981 roku na scenie w Zabrzu, nagrany w studiu                     w Katowicach oraz pokazany w telewizji. OglÄ…daÅ‚y go wszyst­kie trzy pokolenia Riedlów, w tym najmÅ‚odsze – reprezentowane przez wówczas trzyletniego Sebastiana. SkoÅ„czyÅ‚o siÄ™ na Å‚zach. ,Jak to, tata tu i tata tam?!”. Za nic nie chciaÅ‚ uwierzyć, że to możliwe. PÅ‚akaÅ‚ — opowiada babcia Bastka.

Kiedy starsi paÅ„stwo Riedlowie pakowali siÄ™ przed przeprowadzkÄ… do Nie­miec, Rysiek bardzo baÅ‚ siÄ™, że ojciec weźmie ze sobÄ… magnetofon, który niedawno sprezentowaÅ‚ synowi. ,Nie bój siÄ™ -jak ci daÅ‚em, to teraz nie zabiorÄ…” -odpowiedziaÅ‚ mu mąż. Chociaż zdania o wyborze RyÅ›ka nie zmieniÅ‚. Rzadko -dużo rzadziej niż żona – sÅ‚uchaÅ‚ pÅ‚yt Dżemu, a jeÅ›li już sÅ‚uchaÅ‚, o tej muzyce siÄ™ nie wypowiadaÅ‚. ZresztÄ… Rysiek nie wykazywaÅ‚ dbaÅ‚oÅ›ci o rozsyÅ‚anie pÅ‚yt rodzi­nie. Pod tym wzglÄ™dem            z mamÄ… byÅ‚o jeszcze jako tako, ale o siostrze zapominaÅ‚ kompletnie. MaÅ‚gorzata musiaÅ‚a kupować pÅ‚yty a raczej kasety – sama. Gdy kiedyÅ› zwróciÅ‚am mu uwagÄ™, że mógÅ‚by do tego podejść trochÄ™ inaczej — zwÅ‚asz­cza jak zamieszkaÅ‚am w Niemczech – odpowiedziaÅ‚, iż wysyÅ‚anie pÅ‚yt należy do Goli. Ale Gola, niestety, też zapominaÅ‚a… I z tego powodu, i z racji ograniczone­go kontaktu z polskimi mediami (chociaż media dÅ‚ugo nie byÅ‚y przychylne Dże­mowi, oj nie byÅ‚y) – rodzice z siostrÄ… tak naprawdÄ™ aż do „listu Do r. Na 12 GÅ‚osów” nie wiedzieli, na jakÄ… gwiazdÄ™ wyrósÅ‚ Ryszard! ZresztÄ… sam nie byl wylewny w tym wzglÄ™dzie. Czasem tylko bÄ…knÄ…Å‚ mamie, że miaÅ‚ fajny koncert, że przyszÅ‚o dużo ludzi, że podobaÅ‚o  siÄ™ im i jemu. Nic albo niewiele wiÄ™cej… Nie lubiÅ‚ siÄ™ chwalić,               w ogóle nie lubiÅ‚ rozmów na forum rodzinnym o muzyce, zespo­le, karierze. ZresztÄ… podczas drugiego przyjazdu matki z Niemiec do Polski Ry­siek powitaÅ‚ jÄ… radoÅ›nie, zamieniÅ‚ kilka zdaÅ„, ale za chwilÄ™ odseparowaÅ‚ siÄ™ od rodziny w swoim pokoju, gdzie siostra znalazÅ‚a go sÅ‚uchajÄ…cego z walkmana Dire Straits. Dlatego tym wiÄ™cej daÅ‚ pani Krystynie do myÅ›lenia pewien sygnaÅ‚ gdzieÅ› w poÅ‚owie lat 80. JechaÅ‚am autobusem do kraju. W Bochun wsiadÅ‚a grupa polskiej mÅ‚odzieży. UsÅ‚yszaÅ‚am, jak bardzo wychwalajÄ… jakiegoÅ› wokalistÄ™. ZaciekawiÅ‚o mnie, o kim tak mówiÄ…, wiÄ™c zapytaÅ‚am. „O RyÅ›ku Riedlu”. „Przecież to mój syn!”. „Niemożliwe!!!”. Jak mnie obstÄ…pili, jak zaczÄ™li gratulować… ZresztÄ… podobnÄ… przygodÄ™ miaÅ‚a nieco wczeÅ›niej siostra RyÅ›ka, która na mazurskim biwaku usÅ‚yszaÅ‚a, że przy sÄ…siednim ognisku jacyÅ› studenci grajÄ… i Å›piewajÄ… „Powiedz mi coÅ› o sobie” z tekstem jej brata. I znów zdziwienie, i znów gratulacje.